niedziela, 21 lipca 2013

Rozdział 2. Matma.

Lekcja jak można się domyśleć minęła mi przyjemnie. Aż miałam ochotę krzyczeć "Polska Biało - Czerwoni!". Teraz matma. Ło Jezu. Nie wiem dlaczego ale jest coś takiego, że każdy nienawidzi swojej nauczycielki od matmy. Może kiedyś, bardzo kiedyś zrobiły sobie taki zlocik i ustaliły, że będą najgorsze w szkołach? Tak to chyba najbardziej racjonalne wytłumaczenie. Pewnie się teraz ze mnie śmiejesz. Sam wytłumacz jak to możliwe, że wszystkie matematyczki na świecie są najpodlejsze ze wszystkich nauczycieli? Jestem słaba z matmy ale chodzę na dodatkowy język polski i jestem mistrzem. Pszypadeg? Nje sondze. Miałam się uczyć francuskiego ale po usłyszeniu słowa "dechujkąs" śmiałam się przez pół dnia. Co pokazuje, że nie dogadałabym się z Francuzem. Ataki śmiechu przerwałyby nam pogawędkę. Z rozmyśleń wyrwał mnie ten nieszczęsny szkolny dzwonek. M.A.T.M.A. Boję się tej baby. A i znów pokażę wam podobną cechę wszystkich nauczycielek. Mianowicie wygląd jak globus. Tylko, że ta odmiana się tak nie kręci. Dobrze, że nie słyszy moich myśli. Oj nie wiem co by zrobiła. Ale wyobraźcie sobie jakbyście rozbujali te fałdy. Tsunami na globusie. No to teraz się zaczyna. Strach żeby nie wybrała akurat mnie do tablicy. Znam jej system. Dziś jest 10 lutego. O kurwa. To mój numerek. Zawsze bierze nas po numerkach z dziennika i dniu. Ja mam 10. O Boże. Dobra Rose uspokój się. Nie jest tak źle. Co ja kurwa gadam! Jest zajebiście źle!
- No to dzisiaj bierzemy do tablicy numer.... - Rozbrzmiał głos piekieł. Wyrok nastąpi.
- Pięć. - Jak to 5? Jakim cudem? Może nie przestawiła kalendarza. Nie wiem. No to teraz należy się cieszyc. A widok Dean'a idącego z opuszczoną głową do tablicy przysparza więcej radości. Nie lubię go. Myśli, że jest lepszy od innych i ma nad nami jakąś "władzę". Chyba nad swoją dupą. 

2 komentarze:

  1. Heheheh, mowilam ze Cie kocham? :D
    Zajebisty stop l, mimo, ze na tym etapie nie nazwalabym tego ff. :)
    Mass cudowne podejscie do swiata.
    Choc z jednym bym sie nie zgodze.
    Nie wsszystkie matmatyczki, to globusy... Niewelki procent zajmuja jeszcz zoombie. Niscy, chudzy. Za chudzy. Dowarzyszy im zabójcze spojrzenie. Zabójcze, bo patrzac prosto w oczy mozna skamieniec. Wytrzeszcz nie znika, nigdy. Choćbyś bardzo chcial. Ma oczy otwarte 24/7, dookola glowy. Chcą spowodowac, ze nasze mozgi wie zlasuja i wywietrzeja. Codziennie kartkoweczka... Czujesz mój bol?
    Wenki życzę! /~~@HorankiTeszczo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później bardziej upodobni się do FF :) A i też cię kocham ;**

      Usuń